środa, 26 listopada 2008

:((((

Początek tego tygodnia powinno się wyrzucić do kosza. Po prostu rzeźnia. W poniedziałek wymiana przywiozła paczki zamiast o 8.20 to o 10.00 bo in auto nie chciało odpalić i jeszcze przywieźli 80 paczek:(. W połowie pracy w poniedziałek poszło mi sprzęgło w paczkowozie urwała się linka od sprzęgła. Nie mogłem dalej rozwozić i na aucie zostało mi ponad 30 paczek!!. We wtorek musiałem rozwieźć to wszystko w maluchu!!! Wyobrażacie sobie komizm tej sytuacji? A dzisiaj to już przeszło wszelkie moje wyobrażenia. Dostałem list z WKU!!!!!!! Koszmar już jestem cały spanikowany co oni ode mnei chcą i mam w głowie tysiące myśli na ten sam temat i snuję jakieś teorie i w ogóle mam dramat wewnętrzny:(

wtorek, 18 listopada 2008

Kapeć

Dzisiaj ziścił się mój koszmar kierowcy - złapałem kapcia!:(. Po skończeniu pierwszej części pracy wysiadając z auta usłyszałem dziwny syk, oczywiście podejrzewałem co to może być, ale wyrzuciłem to automatycznie z głowy :), po jakichś 15 minutach sytuacja stała się jasna gdy jedna z opon tak hmmm, nienaturalnie zaczęła flaczeć:(. Pojechałem do wulkanizatora a tam jak za komuny kolejka i nie ma możliwości na zrobienie koła poza kolejką, u drugiego to samo. Miałem do wyboru jeszcze jednego i jechałem tam już na ostatkach powietrza i na ostatkach nadziei. Tam też była kolejka, ale właściciel znajomy i naprawił koło w pół godziny:D. Nie było to ciekawe doświadczenie, ale pomimo poślizgu godzinnego w pracy wszystko skończyło się dobrze:) A tak poza, to zimno okrutnie matko i to tak strasznie jak na pierwsze zimno :(

środa, 5 listopada 2008

Change in USA

W nocy naszego czasu odbyły się wybory prezydenckie w USA, według tradycji odbywają się zawsze co cztery lata w pierwszy wtorek listopada. Jak zawsze w dwupartyjnym systemie USA walka odbywała się między kandydatami Republikanów i Demokratów. Republikanie wystawili jako swojego kandydata do "Białego Domu" Johna McCaina a Demokraci Baracka Obamę. Są to skrajne partie i skrajne postaci. Republikanie to skrajna prawica jej elektorat to ludzie głębokiej wiary, kobiety które zajmują się domem i dziećmi, dlatego też pomysł sztabu McCaina alby wiceprezydentem zrobić gubernator Alaski Sarah Pailin, która to przedstawia właśnie pragnienia tych kobiet aby robić karierę i osiągnąć zamierzone cele. Ich elektoratem są również ranczerzy tzw. czerwone karki ameryki. Matecznikiem Republikanów jest stan Teksas. Republikanie to takie nasze Prawo i Sprawiedliwość. Demokraci to znowu w przełożeniu na nasze realia lewica, liberałowie czyli coś w stylu mieszanki między SLD a PO:). Elektorat tej partii to mieszkańcy dużych miast, biznesmeni, ludzie wykształceni. Matecznikiem Demokratów jest stan California. Wybory te od samego początku oferowały nam coś innego, coś nowego, po raz pierwszy kandydatami ze strony Demokratów byli kobieta czyli Hillary Clinton i czarnoskóry Barack Obama, to starcie wygrał Obama i stanął do walki z chodzącą legendą Republikanów McCainem który jest weteranem wojny w Wietnamie, był tam przetrzymywany przez pięć lat i torturowane po zestrzeleniu jego samolotu. Amerykanie mieli wybór między niosącym zmiany Obamą i pozostaniem przy tym co jest McCainem. Od samego początku przewagę uzyskał Obama z tym, że tą przewagę brali pod dyskusję specjaliści mówiąc, że biali respondenci podczas badań sondażowych mówią nieprawdę opowiadając się za białym McCainem by nie być posądzonym o dyskryminowanie rasowe. Lecz po ogłoszonych wynikach i 52% procentowym poparciu dla Obamy okazało się, ze jednak sondaże okazały się prawdziwe i Obama został czterdziestym czwartym prezydentem USA. Zmianie także uległa geografia polityczna USA gdzie stan Virginia zawsze głosował na Republikanów, a w tych wyborach wygrali Demokraci. Cóż można z tego wywnioskować, może to, ze Ameryka dorosła już na to by oddać najważniejsze stanowisko w państwie czarnoskóremu człowiekowi, możliwe że kolejne wybory pokażą, że będzie gotowa i na kobietę w "Białym Domu". Jestem przekonany, że ta sytuacja w Polsce nie miała by prawa bytu, niestety nasze społeczeństwo pod względem rasowym jest strasznie zacofane i myślę, że w każdym z nas tkwi takie ziarenko, we mnie pewnie też. I tak jak mówiła Irena Sendlerowa musimy dążyć do świata w którym ludzi nie dzieli się z powodu narodowości, rasy czy wyznania religijnego.

sobota, 1 listopada 2008

Wszystkich Świętych

Jak co rok, od jakichś 6 lat czyli odtąd odkąd mam prawo jazdy pojechałem z moimi dziadkami w Dniu Wszystkich Świętych na cmentarz już o 7 rano! Zawsze jeździmy tam wcześnie żeby porozkładać wszystkie wieńce, kwiaty i znicze na grobach. Moja babcia jest najstarsza z jej rodzeństwa więc do jej obowiązków należy zajmowanie się grobami rodziców. Tych grobów mamy niestety sporo, nie tylko rodziny ale też znajomych. Na cmentarzu co rok spotykamy rodzinę którą nie widzieliśmy przez cały rok i nie mówię tu o zmarłych, a może to święto jest po to, albo miedzy innymi po to by spotkać ludzi których nie ma możliwości widzieć przez resztę roku. Jeżeli chodzi o pamięć o zmarłych, to wydaje mi się, ze powinno się o nich pamiętać nie tylko w ten jeden dzień, ale niezależnie od dnia roku. Dlatego mam wątpliwości do czego służy to święto, czy rzeczywiście do oddania czci zmarłym, czy to kolejny komercyjny chwyt, a może jedno i drugie. Jedno wiem na pewno, służy to do mody cmentarnej, bo naprawdę wczoraj pomimo że było ciepło rano to widok pań w futrach nie był widokiem odosobnionym:)
Zapal świeczkę za tych których zabrał los!.

http://pl.youtube.com/watch?v=0gDZc63NIQU

http://pl.youtube.com/watch?v=sp9NpVkcEl0

piątek, 31 października 2008

Tzietziowanie

Od jakiegoś tygodnia znowu jestem bardzo zapracowanym człowiekiem:) Jadę na dwa etaty, bo znowu zastępuję jednego ze stróży w miejscowych wodociągach. Robię to z powódek czysto ekonomicznych, bo taki stróż to powiem Wam niezłą mamonę zgarnia za nicnierobienie;). Nudy nieprzeciętne, no i po całych dniach a nawet nocach nie ma mnie w domu, ale wspomoże to mój budżet, który ostatnio przechodzi jakieś szalone perturbacje:/. W sumie to jak bym miał tam neta, to mógłbym tam pracować i ta nuda była by jakoś do zniesienia, ale tak to naprawdę dramat dla tak komunikatywnej lubiącej rozmowę osoby jak ja;). Kusi mnie żeby do kogoś zadzwonić i pogadać, ale przecież nie poszedłem tam pracować po to, żeby zarobioną kasę wydać na rachunek telefoniczny. No trzeba to jakoś przecierpieć, nie pozostało nic innego :P

Sonda

Czy państwo ma prawo zmuszać młodych ludzi do służby wojskowej?


Tak (2)25%

Nie (6)75%

Nie mam zdania (0)0%


Łącznie oddano 8 głosów


W sondzie oddano 8 głosów w tym dwa głowy oddano na odpowiedz "tak" czyli że państwo ma prawo zmuszać młodych ludzi do odbycia służby wojskowej, zaś na odpowiedz "nie" czyli nie ma prawa oddano 6 głosów. Ja znalazłem się w gronie tych ludzi którzy oddali swój głos na odpowiedź "nie" ponieważ uważam, że każdy ma prawo kierować swoim życiem dowolnie według własnych poglądów czy wybierać jego przebieg. Młodzi mężczyźni w naszym kraju, a przynajmniej zdecydowana większość żyje w strachu przed tym że po szkole jak nie zacznie się dalej uczyć to od razu przyjdzie do nich "R-ka" (list polecony) z WKU w którym znajdzie się bilet kolejowy który ma nas zawieźć na dziewięciomiesięczną wyrwę w życiorysie. Na szczęście ten stan rzeczy nie potrwa już długo, bo do końca bieżącego roku. Może wtedy zmniejszy się liczba studiujących ludzi, ale przynajmniej będzie wiadomo, że Ci którzy zostali to robią to z własnej nieprzymuszonej woli. Dziękuję za oddane głosy, pozdrawiam ;).

piątek, 24 października 2008

Mandat

Dzisiaj chcąc zrobić dobry uczynek odwiozłem razem z moją siostrą naszą wspólną koleżankę z pracy. Troszkę u niej posiedzieliśmy, pogadaliśmy, było fajnie, bo dość zabawnie:). W drodze powrotnej zajęty rozmową nie zwracałem uwagi na pobocza i na samochody jadące z naprzeciwka. Nie wiem czy mi te samochody mrugały światłami, czy nie. W każdym razie zacząłem zwracać uwagę gdy radiowóz stał już jakieś 200m ode mnie. Zacząłem hamować, ale to już niestety było za późno, zobaczyłem tylko paniom policjantkę jak macha energicznie biało-czerwonym lizakiem. Zahamowałem dość energicznie zjeżdżając na pobocze. Pani policjantka podeszła do mnie zapraszając mnie do radiowozu ze wszystkimi niezbędnymi dokumentami. Wyplułem gumę do żucia bo słyszałem, że to wzbudza podejrzenia co do trzeźwości, a chciałem uniknąć tego stresującego mnie zabiegu (zawsze jeżdżę tylko trzeźwy) i podążyłem za miłą panią policjantką;). Miła długowłosa blond pani pokazała mi odczyt z fotoradaru i rzekła "za szybko się jechało, a mogło być jeszcze szybciej, bo z górki i prosta?" hmmm, cóż mogłem jej odpowiedzieć. Uśmiechnąłem się najmilej jak potrafiłem nie potwierdzając, ale i nie zaprzeczając. Po wnikliwym przestudiowaniu taryfikatora miło blondyneczka stwierdziła "dzisiaj to będzie 200zł i 4 punkty karne" i zerknęła na mnie. Moja mina mówiła jedno - nie!!!. Zacząłem standardową gadkę, że studiuję i że mało zarabiam i w ogóle ogólna nędza i masakra. Pani ostatecznie mi zaaplikowała mandat 100zł i 4 punkty karne. Oczywiście przyjąłem. To mój pierwszy mandat w życiu i pierwsze punkty karne. No musiało sie chyba to kiedyś zdarzyć, może lepiej, że trafiłem na miłą panią policjantkę niż na jakiegoś gbura:)